Wiadomości
Informacje
Gniezno.com.pl
Statystyki odwiedzin
Nasze dane
Wiadomości: 4889
Zdjęć: 54505
Wyświetleń zdjęć: 4829795
Głosów na zdjęcia: 5050
Panoram: 1
Plików audio: 2718
Plików video: 212
Linków: 17
Komentarzy: 9057
Ocen kom.: 60451
Blog Chmurka
Ściskaj mnie misiaczku
Artur Walczak zwycięzca Tunieju Siłaczy o Królewski Pas Mocy...
Tralalii tralala
Senator Piotr Gruszczyński oraz starosta Dariusz Pilak podcz...
Pitolenie ponad podziałami
Konferencja poświęcona współpracy MOK'u z eSTeDe i konflikto...
Lewicowy garnitur
Narada wojenna czy wymiana myśli między prezydentem Jacekiem...
Debata wojenna
Poseł Zbigniew Dolata i wicestarosta Robert Andrzejewski deb...
Blogi
Redaktor naczelny
Ramzes Temczuk
Mam dla was dzisiaj kilka jaj - jaj z Gniezna i z powiatu gn...
Renata Smaglewska
Nastała cisza. Szpitalna rozbudowa, jak nieusunięta drzazga...
Robert Gaweł
"Radni - członkowie Komisji Kultury, Promocji i Turystyki sp...
Krzysztof Zalaszewski
Władza spolegliwych nagradza. Jest to prawda stara jak świat...
Paweł Bartkowiak
W najbliższą niedzielę odbędzie się w Gnieźnie "Marsz dla ży...
Paweł Koch
Jeszcze się starosta nie zdążył wypowiedzieć na temat swojeg...
Rafał Popek
Czyli jak zniszczyć mistrzostwa dla korzyści wąskiej grupy l...
Michał Muraszko
Pierwszy numer gazety ukazał się 1 października 1895 roku. P...
Już niedługo na Gniezno.com.pl
Już za kilka godzin o 18:00Nowy Sklep Muzyczny w Gnieźnie!
Już jutro o 10:30Tulipanowy zawrót głowy
Kamery Internetowe Online
Popularne tematy na portalu
Najnowsze tematy na portalu
Najnowsze komentarze
Polecane zdjęcia
Najnowsze tematy na forum
Zapowiedzi
Najnowsze fotoreportaże
Piątek, 30 Grudnia 2011, 08:30
| Autor: Ramzes Temczuk
Jeśli klikniesz na ten link wylistujesz wszytkie wiadomości których autorem jest Ramzes Temczuk
Wyświetleń: 618 | Komentarzy: 0

Z Rafałem Cymsem, wnukiem kapitana Pawła Cymsa, rozmawia Ramzes Temczuk.
Pierwsze pytanie, ponieważ jest to wywiad z panem, ale gdzieś tam pana osoba jest - może użyję tutaj takiego określenia - w cieniu dziadka. Pamięta pan dziadka?
Nie, ja urodziłem się w roku 1961, a dziadek umarł 1949, także to jest bariera czasu dosyć duża. Mój ojciec był 15 - latkiem, kiedy dziadek umierał, także też w sumie ze swojej młodości niewiele pamięta. To był też taki okres powojenny, trochę dziwny. Po wojnie on był skromnym urzędnikiem gdzieś tam na Śląsku. Szczerze powiedziawszy, to on też takim ojcem nie był, takim z krwi i kości, jak obecnie. On tam zawsze podążał gdzieś za tym, co się dzieje. Ja, tak później to wszystko analizując, to stwierdziłem, że w sumie tacy ludzie to nie powinni zakładać rodziny, ale to wtedy nas by nie było.
W pana rodzinie panował, czy też panuje kult dziadka?
Tak, już od dziecięcych lat o tym mi mówiono. Później, jak już byłem nastolatkiem i te moje gnieźnieńskie wizyty u ciotek, o których wspominałem, to one też mi wiele przekazywały. Na pewno było to sporo wiedzy, ale to minęło tyle lat, że ja po prostu wiele pozapominałem. W tej chwili bardzo sobie grzebię w pamięci, różnych rozmów się doszukuję, ale niewiele tego zostało. W zasadzie człowiek powinien mieć taki sprzęt, nagrywać, bądź spisywać, robić notatki ze spotkań. Wtedy byłoby o wiele lepiej.
Jak tak pan przegląda życiorys swojego dziadka, analizuje, zdobywa tą wiedzę, to doszedł pan do takich wniosków, dlaczego te wielkie postacie zwycięskich powstań są gorzej traktowane u nas niż te martyrologiczne? Bo tak chyba jest?
Ja już powiedziałem na sesji, że on nie był tym koniunkturalistą, że ten kapitał, który udało mu się zgromadzić w życiu, to tam nie przełożył na swoje własne, prywatne korzyści. Po prostu do tego nie dążył wcale.
No tak, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę wielkich dowódców polskich i ostatnie czasy, to z większością tak było, że Maczek, Anders - oni zostali bardzo pokrzywdzeni właściwie po tych działaniach swoich bohaterskich.
Tak, tym bardziej cofnijmy się do Powstania Wielkopolskiego, o którym mówimy - generał Taczak. Ta postać jest mi o tyle bliska, bo on właśnie w Janikowie, gdzie mieszkam, spędził 12 lat swojego życia - to było od 1947 do 1959. Też tragiczna postać w ostatnim okresie życia, bo on był oficerem, generałem, miał wielkie zasługi, przed wojną był prezesem Ochotniczych Straży Pożarnych, czyli postać niesamowicie znana, uznana. A mieszkając w Janikowie po wojnie utrzymywał się z tak skromnej renty - bo taką państwo mu przyznało rentę - że biedny musiał dorabiać w cukrowni jako zwykły magazynier.
Wielcy generałowie II Wojny Światowej, nasi polscy, dorabiali jako szatniarze. Generał Taczak to osoba podwójnie skrzywdzona - najpierw przez władze sanacyjne, a później przez władze komunistyczne. I tutaj trafiamy na bardzo ciekawy wątek, bo Powstanie Wielkopolskie było uznane przez władze komunistczne za powstanie endeckie. Oczywiście w jakiś sposób uprawnione było przez przywódców, że było endeckie, natomiast z drugiej strony władze - kręgi warszawskie tak popularnie nazywane - jakby zapominają o Powstaniu Wielkopolskim, bo było Powstaniem mało inteligenckim. Było bardziej robotniczym, ludowym powstaniem i właściwie równie dobrze mogło zostać za takie uznane. To też jest bardzo ciekawe, że władze komunistyczne właśnie tak, w ten sposób postanowiły je interpretować i w ten sposób traktować swoich bohaterów. A jak pana dziadek radził sobie po wojnie?
Wracając jeszcze do wcześniejszego pytania: sanacja to jeszcze nie pozwoliła mu, że tak powiem głodować, bo w Polsce Ludowej niestety miał tak głodową rentę, czy emeryturę, że niestety musiał sobie tam jeszcze dorabiać.
Na początku lat 20 - stych zaprzestaje służby w Wojsku Polskim. To jest gdzieś około 5 lat. Podejmuje studia - wiem, że nie kończy jednego kierunku. Później mieszka i pracuje w Gdańsku, w firmie spedycyjnej. Jest dzierżawcą majątku pod Inowrocławiem, w Modliborzycach. Też troszeczkę mieszka u swojego brata, z którym był bardzo związany, który był proboszczem w miejscowości Gorzyna w powiecie kościańskim. I rok 1928 to powrót do Wojska, do Inowrocławia, do tego 59 pułku i tam wtedy żeni się z moją babcią. To jest rok 1930. Wiem, że w czasie pracy w 59 pułku prowadzi takie kursy dla podchorążych rezerwy. I w roku 1934 zostaje przeniesiony do Warszawy. Tam jest rok, potem wraca, i z tego, co babcia opowiadała - bardzo to przeżywał, że awansu nie dostał. Bo, tak właściwie od roku 1921 do 1935 jest kapitanem - cały czas jest w tym samym stopniu. Po powrocie rzekomo miał być awansowany. Babcia, wspominając okres tego załamania dziadka, mówiła że z Inowrocławia jakiś mały awans przyszedł dla jakiegoś kapelana, i chociaż babcia była bardzo wierzącą kobietą, to była tym zbulwersowana, że dziadek został tak już wtedy odsunięty. Wtedy też nie cieszył się już dobrym zdrowiem i przeszedł w stan spoczynku.
Jeszcze wróćmy na moment do Powstania Wielkopolskiego. Mało się mówi o tym, że właściwie to ten rajd słynny pod dowództwem Cymsa, który tak daleko poprowadził powstańców, on był w znacznej mierze samowolny, samozwańczy i to się mogło różnie skończyć. Różne chyba nawet były plany dowództwa wobec dziadka - trochę chciano to ukrócić. Zresztą panowała taka ostrożność w dowództwie Powstania, żeby za daleko jednak nie sięgnąć. Panowało takie przeświadczenie, że jak się sięgnie za daleko, to Niemców można rozsierdzić za bardzo, że się wtedy zbyt zmobilizują i będzie trudniej. I oczywiście jeszcze to, że się front rozciągnie. I za dziadkiem bardzo mocno wstawili się wówczas żołnierze.
Tak, wiadomo że jak on wyszedł z Gniezna, to tam niewielu ich było, około 100 powstańców. Z biegiem czasu i posuwania się dalej, w głąb, w kierunku Kujaw, tych powstańców przybywało. Faktycznie oni nie mieli w zamyśle zdobywania Inowrocławia, tylko po prostu chodziło o to, żeby dalej się przesunąć o tą linię. Ale najpierw było Trzemeszno, później Mogilno, którego mieszkańcy na wieść o tym, że zbliżają się powstańcy z kierunku Gniezna, sami je wyzwolili, bo tam był taki oddział sierżanta Roloffa, który sam wyzwolił Mogilno. Niemniej jednak oni zajęli to Mogilno. Później było Strzelno i Kruszwica i stanęli przed Inowrocławiem. I Naczelna Władza Ludowa oczywiście kategorycznie się sprzeciwiała atakowi na Inowrocław. Oni tam pertraktowali z Niemcami własną drogą, ale on miał inną wizję. Zresztą nastroje powstańców były takie, żeby walczyć, wchodzić do miasta. Opracowali plan ataku i uderzyli. Wiem, że z dwóch stron miasto było zaatakowane, bo od strony południowej i od strony zachodniej, przy dworcu. To pierwsze uderzenie od południa było skutecznym uderzeniem - tam było mniej skumulowanych sił niemieckich i opanowali miasto. Większe walki toczyły się o dworzec, bo dworzec był raz zdobyty, później odbity. Niemcy oczywiście schronili się w koszarach, obwarowali się i tam tkwili. Tam była taka sytuacja, że Cyms z wyczerpania traci przytomność - ja mu się w sumie nie dziwię, na swoje barki wziął dużą odpowiedzialność; młody oficer, 24 lata, a takie decyzje podejmuje ataku na dość duże miasto. Traci przytomność, a w międzyczasie jego zastępcy pertraktują z pułkownikiem Grolmanem, który tam dowodził jednostkami niemieckimi i dochodzą do porozumienia takiego, że dzielą miasto. Bez sensu, bo w zasadzie całe miasto było w rękach Polaków, a oni praktycznie byli tylko w koszarach. Dziadek, gdy powrócił do sił, ten ich rozejm, te pertraktacje zrywa i od nowa pertraktuje z dowódcą i doprowadza do tego, że dowództwo niemieckie decyduje się opuścić miasto. Oczywiście Niemcy udają się w kierunku Bydgoszczy z bronią, ale opuszczają miasto i pozostawiają cały magazyn, cały arsenał amunicji, broni i umundurowania Polakom. Gdy już miasto jest nasze, polskie, to władze miasta niezbyt przychylnie go witają, straszą sądami - że to była samowola i tak dalej. Także on miał od strony władz miasta nieciekawe przyjęcie. Owszem, lud go uwielbiał, powstańcy i tak dalej, ale władze miasta straszyły różnymi konsekwencjami. Tak się na szczęście nie stało.
Właśnie, podobno dlatego że miał duży szacunek u żołnierzy, to właśnie oni go bardzo popierali. A też mało się mówi o tym, że pana dziadek to nie tylko Powstanie Wielkopolskie, ale też Śląskie i w pewien sposób też II Wojna Światowa.
Tak, w Powstaniu Śląskim dosyć dużą grupą wojska dowodził, to było około 1500-1600 - różnie źródła podają - żołnierzy. I oczywiście II Wojna Światowa, która w zasadzie w biografiach jest tak troszeczkę pomijana; jest tylko wspomniane, że bierze udział w kampanii wrześniowej. Ale to jest ciekawe, bo ja nie spotkałem się z tym wcześniej w biografiach i to dopiero niedawno odkryłem to, że on jednak brał udział w tej bitwie pod Kockiem, ostatniej bitwie II Wojny Światowej zresztą. To całkiem przypadkowo, ja nie pamiętam w tej chwili autora tej książki, ale ma tytuł "Bitwa pod Kockiem". Mój syn starszy, bo on też taki jest historyk, jak chodził do liceum, to się bardzo interesował i kiedyś sobie właśnie tą książkę wypożyczył i tam znalazł właśnie krótką wzmiankę - gdzieś na pół strony - i taką sytuację z okresu tej bitwy, że kapitan Cyms tam przyjeżdża na motocyklu z jakimiś mapami. Mam ten wycinek książki przedrukowany. Powiem szczerze, że później troszeczkę zaniedbałem tych badań dotyczących bitwy pod Kockiem, bo to by było ciekawe, jak to tam się toczyło. W pewnym sensie można być dumnym, że nawet tą II Wojnę Światową do ostatnich chwil aktywnie spędził.
Ostatnie pytanie: był pan na ulicy Pawła Cymsa w Gnieźnie i jak pan ocenia jej wizerunek?
Tak, kilka razy byłem, z ciekawości oczywiście, bo tam nikogo nie znam. Są tam ładne 4, czy też 5 bloków takich otynkowanych od strony ulicy Wrzesińskiej, a po lewej stronie są jakieś baraki.
Miejmy nadzieję, że będzie piękniała, choćby ze względu na pamięć o pańskim dziadku. Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję również.
Komentarze
Komentarze podlegają ocenie czytelników. Uzyskanie oceny -10 powoduje automatycznie ukrywane komentarza, a wpisy z oceną +25 oznaczone zostają znakiem "+"
Podświetl najnowsze:
Komentarzy: 0 | Ocen: 0 | Dodaj komentarz
Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu
Copyright Gniezno.com.pl ©Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl |
G28 |
GnieznoStacja |
Polonia Romanica |
Gniezno Dzisiaj |
360.Gniezno.com.pl |
Forum.Gniezno.com.pl
Gniezno.com.pl ul. 3 Maja 47 tel: 61 66 999 00
Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl |
Agencja Interaktywna www.by.pl |
G28 |
GnieznoStacja |
Polonia Romanica |
Gniezno Dzisiaj |
360.Gniezno.com.pl |
Forum.Gniezno.com.pl
Czas wywołania: 0.8386 sekund, użyto 0.99MB pamięci.